środa, 3 sierpnia 2016

Gates of Damnation

Lipiec wspominam bardzo dobrze. Nie ukrywam, że ów miesiąc minął głównie pod kątem spotkań ze znajomymi. Tego właśnie było mi trzeba! Miałam okazję również odwiedzić kilka miast. Już na początku dopisało mi szczęście i wygrałam bilet na koncert Thy Art is Murder w Poznaniu. Tydzień później podjęłam dość spontaniczną decyzję i pojechałam na Toxic Holocaust do Wrocławia. Po prostu uwielbiam to miasto! Byłam w nim tylko raz, ale wiem, że tam wrócę. I to jeszcze prawdopodobnie w tym roku. Koncert też okazał się być strzałem w dziesiątkę. Na obu wydarzeniach miałam okazję poznać wiele nowych osób.
Oprócz tego w lipcu nie zabrakło czasu na rozwijanie zainteresowań, m.in na grę na gitarze, czego są już coraz większe efekty. Zdaję sobie sprawę, że przede mną jeszcze długa droga, ale wiem, że dzięki ciężkiej pracy osiągnę wymarzony cel. Powoli wracam też do pisania tekstów, co idzie mi dość opornie, ale się nie poddaję!
Oczywiście w owym miesiącu było też kilka gorszych chwil, jednak staram się nie przywiązywać do nich większej wagi. Pod koniec trzeba było wziąć się w garść i pójść do pracy. Poza tym spędziłam świetnie czas, a dni, w których się nudziłam można policzyć na palcach u jednej ręki. Mam nadzieję, że sierpień okaże się być równie udany!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz